Na podstawie wydania Wydawnictwa Rebis z 2012 roku (tłumaczenie Sławomir Kędzierski) Audioteka wypuściła pierwszą superprodukcję – słuchowisko w technice binarnej, czyli z efektem przestrzeni.

Z „Blade Runnerem” mam ten problem, że odbieram tę powieść dwuwarstwowo. To znaczy, jedną warstwą jest przedstawiony świat, intryga, zależności, a drugą warstwą są emocje bohaterów, ich przemyślenia, rozważania, niepokoje. Pierwsza warstwa, mimo iż zjawiskowa, mnie nie przekonuje, druga wprawia w pozytywne zdumienie. Świat przedstawiony przez Dicka ma wiele dziur logicznych, tak jakby autor nie ogarniał wszystkiego, jak gdyby pogubił część klocków budując rzeczywistość. Ale być może jest to konsekwencją tego, że główny nacisk położył na warstwę filozoficzną i emocjonalną. A tutaj daje popis.

Ale nie ma wszystkiego na tacy. Waga i ilość pytań egzystencjalnych na różnych poziomach wypełnia tę książkę czasami zbyt mocno i powoli się to wchłania, jak zbyt mocno nabitą tytoniem fajkę, ale obrazy, które uruchamia w głowie są warte jej poznania.

Produkcja Audioteki z 2012 roku trzyma wysoki poziom. Zrealizowana z rozmachem, z czołówką polskich aktorów, z rewelacyjną muzyką zespołu Pink Freud, w reżyserii Krzysztofa Czeczota.  W rolach głównych wystąpili:
Robert Więckiewicz – narrator,
Andrzej Chyra – Rick Deckard,
Anna Dereszowska – Iran Deckard.

Piwo Hop Runner to double IPA z Browaru Dziki Wschód z Lublina. Bardzo dobre. Goryczka na wysokim poziomie, pachnie chmielowo, słodowość mocna, głęboki miedziany kolor, piana trwała i gęsta. Czego chcieć więcej?

Tekstu? A to gadajcie z Dziką Bandą.

Podziel się: