Szczerze mówiąc, dwa razy przeczytałem ten komiks zanim zdecydowałem się o nim napisać. Dużo o nim dobrego słyszałem, więc otwierając go po raz pierwszy nastawiłem się na wrażenia podobne do „Skalpu” i po pierwszym przeczytaniu byłem trochę zawiedziony. Była moc, ale takie to trochę od Sasa do lasa, luźno powiązane historie, same w sobie świetne, ale nijak nie mogłem tego ubrać z sensowną całość, bo i informacje scalające były sączone jak z zapchanej rury. Ogólne wrażenie było dobre, ale nie wszystkie klocki weszły na swoje miejsce. Zauważyłem, że tam każdy szczegół był ważny, a ja je nie wszystkie wyłapałem, albo w trakcie czytania pogubiłem. Dlatego odłożyłem lekturę na leżak, niech się przegryzie i ułoży.

Po czterech miesiącach znowuż wyciągnąłem tę amunicję. I, kurna Olek, wsiąkłem na amen. Pasjonująca lektura.

1 na 100 to najlepsze piwo bezalkoholowe w Polsce? Wielu twierdzi, że tak. Ja też się ku temu skłaniam. Browar Kormoran – lekki żytni APA.

Więcej słów na powyższe tematy przelałem na Dzikiej Bandzie.

Podziel się: