To trzecia część cyklu z islandzkim, doświadczonym i niemłodym już policjantem Erlendurem Sveinssonem.

„W bagnie” jest wzorem skandynawskiego kryminału. Skandynawskiego kryminału do potęgi. Niezwykle drobiazgowe śledztwo. Sveinsson krok po kroczku odkrywa nowe karty, sprawdza każdy korytarz w labiryncie. Powoli i metodycznie. Brnie w ślepe zaułki, wraca, kluczy, ale zawsze odnajduje jakiś szczegół, który prowadzi go do kolejnej poszlaki na pozór nic nie znaczącej, porzuconej w kurzu w kącie, ale dziwnie splatającego się w umyśle Sveinssona w całość. Czasami porusza niebo i ziemię, całą policję w Reykjaviku aby sprawdzić powiązanie pewnych tropów, które tylko jemu wydają się częścią całości.

Książka przesiąknięta depresją i moralnym upadkiem. Czyta się ją momentami z dreszczem na plecach; nie tyle wywołanym emocjami związanymi z akcją, ale refleksją związaną z tym, co się w naszych – ludzi głowach dzieje. Tu nie ma jednego konkretnego mordercy; tu jest społeczeństwo potencjalnych morderców. Bagno, po prostu. Prawdziwa uczta dla czytelnika kryminałów, który szuka czegoś więcej niż zagadka, chociaż ta jest tu przedstawiona koncertowo.

Powieść przeczytał mi do ucha Andrzej Ferenc i zajęło mu to 7 
godzin i 19 minut. Audiobook wydany przez Bibliotekę Akustyczną w 2014 roku, słuchany na platformie audioteka.pl, tłumaczenie Jacek Godek.

Galaxon to piwo z Browaru Szpunt w stylu peach passion fruit milkshake IPA. Piwo jasne, pasteryzowane, niefiltrowane, górnej fermentacji, w skład którego wchodzą m. in. pulpa z brzoskwini, pulpa z marakui i laktoza. Ekstrakt 15 st. Plato, alk. 6% obj.
Piwo rześkie i bardzo pijalne. Człowiek nie rejestruje kolejnych łyków, samo wchodzi.

O wiele więcej słów na powyższe powiedziałem Dzikiej Bandzie.

Podziel się: