„Wysokie okno” (Prószyński i S-ka, 1999) w tłumaczeniu Wiesława Niepokólczyckiego. To chyba jedyne tłumaczenie tej książki w Polsce. Napisana w 1942 roku, trzecia część pełnowymiarowych perypetii Philipa Marlowe, po „Głębokim śnie” i „Żegnaj, laleczko”.

Tym razem mój ulubiony bohater literacki Marlowe – błędny rycerz z przeceny podąża tropem skradzionej starej monety – Dublona Brashera. Wynajęła go pani Murdock – sędziwa matrona wylegująca się i sącząca porto przy układaniu pasjansa – właścicielka monety, twierdząc że złodziejką na pewno jest jej synowa. Oczywiście nic nie jest takie na jakie wygląda. Zaczyna się ciąg złożonych zdarzeń do tego stopnia, że w przeciągu dwóch dni śledztwa Marlowe natyka się na 3 trupy związane ze sprawą. A sprawa jest tak pogmatwana, że tylko jeden Marlowe mógł to sprowadzić do wspólnego mianownika i dowiedzieć się co i jak; Dowiedziałem się. Trochę mi powiedziano, trochę sam odkryłem, trochę odgadłem. Narracja jest prowadzona jednoosobowo, a Marlowe nie jest wylewny; woli sobie pomyśleć i dedukować w samotności i nie dzielić się myślami z czytelnikiem na temat śledztwa. Ale ja zawsze powtarzam: Chandler to nie tylko kryminał. Śledztwo, czasem prowadzone płynnie, a czasem zdrewniałe, jest tylko pretekstem do pokazania tamtych czasów, do pokazania miasta Los Angeles jako osobnego organizmu, na którym i w którym żyją ludzie, oraz do pokazania tych ludzi i szczególnie mrocznych relacji między nimi. I robi to tak jak nikt inny.

Jak widać po zdjęciu, degustacja piwa, o którym poniżej odbyła się ostatnie Święta. Piwo Imperium Prunum z Browaru Kormoran to imperialny (alk. 11% obj.) porter bałtycki z dodatkiem suski sechlońskiej, czyli podsuszonej i podwędzonej drewnem bukowym śliwki. Imperium Prunum stało się już legendą polskiego piwa. Oglądana butelka postała w szafie 9 miesięcy i bardzo dobrze jej to zrobiło. Na rynku właśnie się pojawiła nowa warka tego piwa, a ja zapraszam do degustacji rok starszej.

Degustacja, wrażenia z lektury (cytaty!) na Dzikiej Bandzie, zapraszam.

Podziel się: