„Wampir”, czyli trzecia odsłona trójpaku Wojciecha Chmielarza.
Książka zrobiła na mnie wrażenie ze względu na nieoczywistą postać głównego bohatera – prywatnego detektywa Dawida Wolskiego. Faceta nie da się lubić, ale jest prawdziwy. Rzecz jasna sam bohater nie zrobił książki; intryga ciekawa i zagadkowa cały czas wypatrywała uwagi.

Szurnąłem do „Wampira” Nosferatu z Browaru Raduga.
Zapach jak w lesie przy wycince; żywica z aromatem kawy, którą akurat piją drwale i zalatujące przygasające ognisko.
Goryczka jak po udziale Polaków na Mundialu 2018; głęboka i długo się utrzymuje. Dopełniają ją nuty paloności, kwaśniej arabici i czekolady. A kończy efekt dodania małej kropelki cytryny.
Wrażenia absolutnie pozytywne. Piwo samo się pije, daleko od niego nie odchodziłem, miałem je w zasięgu ręki jak siekierę, nie da się inaczej.

Cały trójpak w felietonie na Dziej Bandzie dogłębniej i szerzej.

A z ciekawości, to na Warszawskich Targach Książki w 2017 roku Autor był łaskaw złożyć niniejszą dedykacyję w przedmiotowej książce:

Podziel się: