Książka przeczytana po dobrym „Żmijowisku” dała jednak o wiele więcej wrażeń. Świetny, zgrabny, sprawnie napisany kryminał.
Pan inspektor Jakub Mortka okrzepł po „Podpalaczu”. Nabrał męskiego, twardego, ale lekko melancholijnego i surowego spojrzenia na świat. Mortka to wewnętrznie obolały, ale prawy facet. Typ Skandynawa, który prędzej doprowadzi do odejścia żony i dzieci niż przekroczy prędkość na drodze.

Pan Inspektor to quadrupel z Browaru Zakładowego z Poniatowej koło Lublina. Quadrupel to belgijski styl piwa.
W zapachu karmel i wnętrzności kukułki. Się rozumie tego cukierka. Trochę też kręci w nosie nutą alkoholową. Piwo niepasteryzowane i niefiltrowane; ciemnobrązowe, prawie nieprzejrzyste z pianą przy szkle. Grzeje w gardziel nieprzeciętnie. W końcu alkoholu jest 10,5% obj., ale w smaku nie przeszkadza, ten styl tak ma. Piwo intensywne, słodowe, karmelowe z fajną goryczką. Wyczuwalne rodzynki i kompot z suszu. Bardzo dobre.

Ale o tym ze szczegółami przeczytają Państwo na Dzikiej Bandzie. Zapraszam.

Podziel się: