Drugi tom cyklu.

Świetny komiks. Stylowy czarny kryminał, w którym praktycznie nie ma pozytywnych postaci. Każdy ma coś za kołnierzem. Intryga bardzo zgrabna i wciągająca. Postacie przedstawione po mistrzowsku; głęboko i charakternie, od każdego bije autentyzm. I w tym aspekcie, wydaje mi się, pokazuje swą siłę zastosowany tu antropomorfizm, poprzez nadanie ludziom wizerunku i cech określonego zwierzęcia. Genialny zabieg, w którym autorzy poruszają się jak ryba w wodzie.

W środku lata trudno było znaleźć piwo mające coś wspólnego z zimą, ale udało się. Browar Artezan wypuścił piwo o nazwie Bałwan w stylu pale ale. Smacznego. A dlaczego? Więcej słowotoku o tym i o tamtym jak zwykle na Dzikiej Bandzie.

Podziel się: