Pierwsza część cyklu. Kiedy usłyszałem o tym komiksie miałem dosyć sprzeczne odczucia, bo z jednej strony jest to mój ulubiony gatunek, czyli czarny kryminał, a z drugiej nie byłem ufny do rysunków, w których występowały antropomorficzne zwierzęta. Okazało się, że niepotrzebnie się obawiałem, bo te rysunki są po prostu wspaniałe. Mało powiedziane – genialne.

Piwo Ruda Maruda w stylu imperial red american india pale ale z Browar Waszczukowe z Czarnej Białostockiej dopełniło przyjemności z lektury.

Dla ciekawych, na Dzikiej Bandzie zawarłem więcej szczegółów.

Podziel się: