Reportaż o pierwszym powojennym seryjnym mordercy Władysławie Mazurkiewiczu. Niezwykle wciągająca historia, bo facet był przedziwny. Czuć w tekście, że osobowość Mazurkiewicza fascynowała Autora. Oczywiście fascynację rozumiem jako próbę zgłębienia motywów postępowania zabójcy. I próba ta wyszła panu Łazarewiczowi bardzo udanie.

Więcej o tej książce pisałem, oczywiście, na Dzikiej Bandzie.

Również znalazł się tam opis piwa Double Ego z browaru Piwne Podziemie z niedalekiego Chełma. Państwo mogą brać piwa z tego browaru w ciemno.

 

Podziel się: